Miesiąc Maj był dla mnie bardzo owocnym i pracowitym miesiącem. Owocnym ze względu na spotkanie #meetbeauty w Nadarzynie, o którym wkrótce napiszę a pracowitym ponieważ bardzo dużo czasu poświęcam na pewien długofalowy projekt.
Na początku mojej przygody z blogosferą nie myślałam o tym, że promocja bloga jest ważna. Później jednak z dnia na dzień zastanawiałam się, że w sumie prowadzenie bloga wiąże się z jakąś pracą wykonaną przeze mnie. Czy to na potrzeby danej firmy (darmowe otrzymywanie produktów do testów) czy to z własnej potrzeby (przedstawienie recenzji produktów, które właśnie kupiłam) lub po prostu chęć podzielenia się z Wami, co w ostatnim czasie się u mnie działo lub jaki mam sposób na zrobienie czegoś z niczego.
Od największego wydarzenia w Polsce zrzeszającego 300 wspaniałych blogerów i vlogerów dzieli nas dokładnie 1 dzień i kilkanaście godzin. Kto z Was już nie może się doczekać?
Czas to czynnik na który nie mamy wpływu - mija bezpowrotnie. Patrząc na moje życie próbuję wykorzystać swój czas jak najbardziej owocnie nie rezygnując prawie z niczego, co może być przykrym obowiązkiem. Jak to zrobić? Zapraszam na post!
Po ponad roku od założenia blogu naszło mnie coś na "zwierzenia"... W sumie to nigdy dotąd nie było takiego ściśle - prywatnego postu na tym blogu. I pewnie długo nie będzie. Ale - jak widać, po tytule, jest to dopiero pierwsza część więc nie mówię, że i ostatnia. Zapraszam na egocentryczny post.


















