Lubię mieć wszystko pod kontrolą - zwłaszcza jeśli chodzi o pielęgnację. Nasza skóra wymaga szczególnej ochrony nie tylko podczas upałów i wysokich temperatur. Pamiętajmy o pachach także podczas zimy. Dziś pod lupę trafia Rexona - antyperspirant w sztyfcie.
Większość z nas używa antyperspirantów (przynajmniej tak zakładam). Występują one pod różnymi postaciami - w sztyfcie, w kulce, czasami też w sprayu... Ja niestety preferuję tylko i wyłącznie w kulce, ponieważ spray mnie dusi (jestem alergikiem) a sztyft zupełnie do mnie nie przemawia i mam wrażenie, że po wysmarowaniu będziesz jeszcze gorzej. Już od dłuższego czasu używam tego antyperspirantu i zobaczcie co o nim sądzę. Zapraszam na post!















