W porównaniu do poprzedniego miesiąca w którym było tylko kilka kosmetyków w tym zaszalałam. A wszystko dlatego, że zmobilizowałam się i pokończyłam większość kosmetyków, które były rozpoczęte jakiś czas temu. Przeglądam na bieżąco swoje mazidła i postanowiłam pokończyć, powyrzucać co zbędne i wreszcie kupić kilka nowych.
Kąpiel to dla mnie czas tylko i wyłącznie mój. Relaks, powinien być nie tylko długi ale i przyjemny.
Nie ma jak zrelaksować się w wannie pełnej piany w pachnących olejkach. Dodatkowo w sąsiedztwie świec i wspaniałego wystroju :) Ale się rozmarzyłam :)
Latem częściej niż zimą używam dezodorantów ale tak naprawdę to za nimi nie przepadam. Zdecydowanie wolę kulki, chociaż to "mokre uczucie" po aplikacji nie jest zbyt przyjemne to jednak...
Dezodoranty drażnią mnie okropnie i duszą oraz nie są wskazane przy alergii.
Tym razem pod lupę wzięłam dezodorant niemieckiej marki kosmetyków ELKOS.
Włosy - część z nas ma wręcz bzika na ich punkcie. Niektóre z nas przykuwają szczególną uwagę do brwi - malując je i podkreślając. Z kolei na pewno znajdą się dziewczyny, które bardzo często zmieniają kolor paznokci :) Każdą z NAS jednak łączą kosmetyczne nowości - a taką właśnie nowością jest u mnie szampon lniany, wzmacniający z kompleksem witamin firmy BARWA.
Już od wielu lat nie używam pilników metalowych głównie dlatego, że niszczą bardziej płytkę paznokcia. Pilniki szklane są za dla mnie za słabe, ale jednak warto mieć chociaż jeden w kosmetyczce. Nie zawsze bowiem na wszystkie problemy pomoże jeden rodzaj pilnika.
Moim ulubionym typem jak na razie jest pilnik papierowy.
A jak sprawdziły się pilniczki, które wyglądają prawie identycznie jak oryginalne pilniki papierowe Semilac? Zobaczcie!
Dzisiaj, w TEN dzień szczególny - temat lifestylowy. Temat rzeka ale w naszym życiu jest to temat, który nigdy nie przeminie. Mamy przecież tylko dwie opcje - albo być z kimś albo trzymać się z daleka od związków czy relacji międzyludzkich ;)



















