Wrzesień spędziłam trochę poza blogowaniem. Z racji wyrwania ósemki na urlopie, czas umknął mi między palcami. Właściwie to nawet nie wiedziałam, czy coś uzbieram na wrześniowe denko ale jednak. Zobaczcie, jakie kosmetyki udało mi się "wykończyć" w tym miesiącu.
Orzeźwiający żel i jednocześnie kojący zmysły. Dobry na pobudzenie - najbardziej nadaje się do użycia latem kiedy potrzebujemy zyskać szybką świeżość ale i w chłodniejszym okresie przywoła rześki zapach.
Może macie lepsze sposoby jak w ogóle odratować paletkę ale na ten sposób wpadłam zupełnie przypadkiem - podczas umyślnego uszkodzenia starej, niepotrzebnej paletki. Jesteście ciekawi? Zapraszam na post!
Jesień jak na razie słoneczna i łaskawa. Powoli zaczynam przygotowywać się do jesieni. Zrobiłam już pierwsze porządki w szafie i wreszcie mam poukładane ciuchy oraz trochę miejsca na nowości. Już niedługo trzeba będzie włożyć ciepły sweterek i łapać ostatnie dni słońca.
Woda różana od Make Me Bio to hit wśród zakupoholiczek, blogerek i nie tylko. Mimo faktu, że nie przepadam za zapachem róży w kosmetykach postanowiłam się przełamać. Czy było warto?
Jesień jeszcze do nas nie przyszła w pełni - na moim blogu trwają porządki i przygotowania do jesiennej szaty. W tym miesiącu sprawy zdrowotne wzięły górę, dlatego nieznaczne braki w postach. Ale czas powrócić do pracy. Zapraszam Was na recenzje żelu do twarzy od Lirene.


















