Lipiec minął dosyć szybko. Nie skorzystałam jeszcze w pełni z wakacji ale mam nadzieję, że w sierpniu się to zmieni. Tymczasem, w dzisiejszym poście pokażę Wam, co udało mi się skończyć w minionym miesiącu.
Weekend niestety dobiega końca. Jutro zaczyna się kolejny, nowy tydzień. Przed nami wieczór, więc można go jeszcze dobrze i miło zaplanować. Kiedy chcę się zrelaksować zapalam zapachową świecę lub wosk. Zobaczcie mój najnowszy nabytek od Hagi.
Cosnature to nowość w mojej kosmetyczce. Dziś pokażę Wam produkty, które miałam możliwość przetestować dzięki spotkaniu na Meet Beauty. Otrzymałam wtedy kilka próbek kremów do twarzy, maseczkę do włosów oraz masło shea do ciała. Czy warto poznać kosmetyki naturalne marki Cosnature?
Już od dawna o tym myślałam, ale trochę się bałam czy aby na pewno będę to umiała zrobić. W międzyczasie pojawiła się jeszcze jedna opcja. Aż trudno było nie skorzystać, nawet jeśli miałabym na tym stracić. O co chodzi? Zapraszam na post!
Lipiec to czas, kiedy na mojej działce pachnie już lawenda. Dla mnie jest to zdecydowanie jeden z cięższych zapachów, które w dużym stężeniu zaczynają mnie po prostu dusić. A co z kosmetykami lawendowymi? Czy je lubię czy też ich unikam?


















